reklama

Zamiast do ścieków, trafi do gniazdek. Alkohol zasili Warszawę w prąd

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Zamiast do ścieków, trafi do gniazdek. Alkohol zasili Warszawę w prąd - Zdjęcie główne
Autor: MPWIK | Opis: Zbiorniki biogazu

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości WarszawaZamiast trafić do ścieków, alkohol zarekwirowany przez skarbówkę znajdzie zupełnie nowe zastosowanie. Nielegalny bimber i podrabiane wódki posłużą do… produkcji prądu dla mieszkańców stolicy. Co ciekawe, to dopiero początek, bo w kolejce do przetworzenia na energię czeka już konfiskowany tytoń!
reklama

Do tej pory alkohol zajęty przez organy celno-skarbowe, w stosunku do którego sąd orzekł przepadek na rzecz Skarbu Państwa, musiał zostać zniszczony. Teraz ten „wysokoprocentowy odpad” stanie się darmowym i niezwykle cennym paliwem dla warszawskich oczyszczalni ścieków.

Jak z alkoholu powstaje prąd? Naukowy "dopalacz" dla bakterii

Dla wielu może to brzmieć jak technologiczny żart, ale za całą procedurą stoi twarda nauka. W oczyszczalniach ścieków, takich jak warszawska „Czajka” czy „Południe”, energia produktywna powstaje w procesie tzw. fermentacji metanowej. W wielkich, zamkniętych komorach specjalne mikroorganizmy "zjadają" osady ściekowe i produkują przy tym biogaz, który potem spala się, wytwarzając prąd i ciepło.

Gdzie w tym wszystkim miejsce na wódkę czy bimber?

reklama

Alkohol (etanol) to z chemicznego punktu widzenia czysta, skondensowana energia - substancja wyjątkowo bogata w węgiel organiczny. Gdy dodaje się go do tradycyjnych osadów w tzw. procesie kofermentacji (czyli mieszania różnych odpadów organicznych), działa on na mikroorganizmy niczym zastrzyk energii lub wysokoenergetyczny napój. Bakterie metabolizują alkohol błyskawicznie, a proces produkcji biogazu gwałtownie przyspiesza i intensyfikuje się.

Zwykłe odpady bakterie muszą długo rozkładać. Alkohol trawiony jest niemal natychmiastowo i szybko przekształca się w metan. Dodanie alkoholu poprawia też proporcje węgla do azotu, dzięki czemu cały proces fermentacji przebiega szybciej i wydajniej, generując mniej nieprzyjemnych zapachów.

Co najważniejsze, MPWiK pozyska ten wysokokaloryczny „dopalacz” całkowicie za darmo, pod nadzorem skarbówki, zyskując darmowe paliwo i zwiększając samowystarczalność energetyczną miasta.

reklama

Po alkoholu czas na... tytoń i papierosy!

Przekazywanie nielegalnych procentów to jednak nie koniec innowacyjnych pomysłów. Sukces tego pomysłu otworzył drzwi do kolejnych eksperymentów. Wodociągi Warszawskie we współpracy ze skarbówką planują przeprowadzenie testów z wykorzystaniem innych substancji pochodzących z przestępstw.

Na celowniku inżynierów znalazł się zarekwirowany tytoń, który również charakteryzuje się potencjałem pozytywnie wpływającym na stabilność procesów fermentacyjnych. Jeśli testy wypadną pomyślnie, w przyszłości do komór fermentacyjnych trafiać mogą także przeterminowane produkty spożywcze czy odpady z produkcji rolniczej i leśnej.

„Czajka” gotowa na nowe wyzwania

Aby usprawnić cały proces, stolica już planuje inwestycje. Na terenie Oczyszczalni Ścieków „Czajka” w ramach modernizacji powstanie specjalny, zautomatyzowany punkt przyjmowania zewnętrznych surowców. Zarekwirowany alkohol i inne substancje będą z niego trafiać bezpośrednio do komór fermentacyjnych.

reklama

Dzięki własnej produkcji energii MPWiK Warszawa pokrywa około 33% swojego rocznego zapotrzebowania na prąd (a w samej oczyszczalni „Czajka” aż 66 proc). Przekłada się to na gigantyczne oszczędności – ponad 56,7 mln zł netto rocznie pozostaje w budżecie przedsiębiorstwa.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo