Do tej pory alkohol zajęty przez organy celno-skarbowe, w stosunku do którego sąd orzekł przepadek na rzecz Skarbu Państwa, musiał zostać zniszczony. Teraz ten „wysokoprocentowy odpad” stanie się darmowym i niezwykle cennym paliwem dla warszawskich oczyszczalni ścieków.
Jak z alkoholu powstaje prąd? Naukowy "dopalacz" dla bakterii
Dla wielu może to brzmieć jak technologiczny żart, ale za całą procedurą stoi twarda nauka. W oczyszczalniach ścieków, takich jak warszawska „Czajka” czy „Południe”, energia produktywna powstaje w procesie tzw. fermentacji metanowej. W wielkich, zamkniętych komorach specjalne mikroorganizmy "zjadają" osady ściekowe i produkują przy tym biogaz, który potem spala się, wytwarzając prąd i ciepło.
Gdzie w tym wszystkim miejsce na wódkę czy bimber?
Alkohol (etanol) to z chemicznego punktu widzenia czysta, skondensowana energia - substancja wyjątkowo bogata w węgiel organiczny. Gdy dodaje się go do tradycyjnych osadów w tzw. procesie kofermentacji (czyli mieszania różnych odpadów organicznych), działa on na mikroorganizmy niczym zastrzyk energii lub wysokoenergetyczny napój. Bakterie metabolizują alkohol błyskawicznie, a proces produkcji biogazu gwałtownie przyspiesza i intensyfikuje się.
Zwykłe odpady bakterie muszą długo rozkładać. Alkohol trawiony jest niemal natychmiastowo i szybko przekształca się w metan. Dodanie alkoholu poprawia też proporcje węgla do azotu, dzięki czemu cały proces fermentacji przebiega szybciej i wydajniej, generując mniej nieprzyjemnych zapachów.
Co najważniejsze, MPWiK pozyska ten wysokokaloryczny „dopalacz” całkowicie za darmo, pod nadzorem skarbówki, zyskując darmowe paliwo i zwiększając samowystarczalność energetyczną miasta.
Po alkoholu czas na... tytoń i papierosy!
Przekazywanie nielegalnych procentów to jednak nie koniec innowacyjnych pomysłów. Sukces tego pomysłu otworzył drzwi do kolejnych eksperymentów. Wodociągi Warszawskie we współpracy ze skarbówką planują przeprowadzenie testów z wykorzystaniem innych substancji pochodzących z przestępstw.
Na celowniku inżynierów znalazł się zarekwirowany tytoń, który również charakteryzuje się potencjałem pozytywnie wpływającym na stabilność procesów fermentacyjnych. Jeśli testy wypadną pomyślnie, w przyszłości do komór fermentacyjnych trafiać mogą także przeterminowane produkty spożywcze czy odpady z produkcji rolniczej i leśnej.
„Czajka” gotowa na nowe wyzwania
Aby usprawnić cały proces, stolica już planuje inwestycje. Na terenie Oczyszczalni Ścieków „Czajka” w ramach modernizacji powstanie specjalny, zautomatyzowany punkt przyjmowania zewnętrznych surowców. Zarekwirowany alkohol i inne substancje będą z niego trafiać bezpośrednio do komór fermentacyjnych.
Dzięki własnej produkcji energii MPWiK Warszawa pokrywa około 33% swojego rocznego zapotrzebowania na prąd (a w samej oczyszczalni „Czajka” aż 66 proc). Przekłada się to na gigantyczne oszczędności – ponad 56,7 mln zł netto rocznie pozostaje w budżecie przedsiębiorstwa.
Komentarze (0)