W sobotę, w Warszawie zebrał się protest organizowany przez antyszczepionkową działaczkę Justynę Sochę. Manifestacje, które od początku pandemii wykrzykują hasła o tzw. "plandemii" czy "kagańcach" z myślą o maseczkach, nosi nazwę "Marsz o Wolność". Jego postulatem jest zniesienie wszystkich obostrzeń.
"Zachowanie policjanta było niepotrzebne. Została już mu zwrócona uwaga ze strony przełożonych. Podkreślam, że w sobotę podczas Marszu nie było taryfy ulgowej wobec nikogo"
"Moment, kiedy jeden z policjantów poprosił mnie o wspólne zdjęcie zostanie w mojej pamięci na długo. Podziwiam pana policjanta za rozsądek i dobre serce. Jestem świadom, że wielu funkcjonariuszy nie zgadza się z dziwnymi sposobami walki z covidem i przeżywa okropne katusze chowając się za maskami i służąc korona-terrorystom"
reklama
reklama
reklama
Komentarze (0)