"Przed godziną 7 rano było słychać płacz dziecka. Na miejsce przybyła straż pożarna oraz policja. Konieczne było wejście przez balkon, gdyż nikt nie reagował na pukanie do drzwi" - mówi autor nagrania.
- O godzinie 7.13 wpłynęła do nas informacja o płaczącym dziecku zamkniętym na balkonie jednego z mieszkań na drugim piętrze bloku na Bielanach. Dziecko było pozostawione bez opieki. Na miejsce pojechały dwa zastępy straży pożarnej. Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu i przystawieniu drabiny do balkonu, otwarciu drzwi oraz wpuszczeniu do środka policji. Ojciec dziecka był w mieszkaniu - wypowiada się Michał Konopka, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie.
Komentarze (0)