- To dobry okres, bo śnieg już stopniał, ale przyroda w Tatrach nie obudziła się jeszcze na tyle, by roślinność przykryła wiele miejsc, które później są dla nas niedostępne - mówił niedawno w kronice TOPR ratownik dyżurny pogotowia Adam Marasek.
Jeden z turystów znalazł ludzkie szczątki przy szlaku na Zadni Granat. Jest podejrzenie, że mogą należeć do 40-letniej mieszkanki Warszawy. Miała być widoczna na kamerach 20 września 2020 po raz ostatni. Ratownicy mieli zabezpieczyć szczątki i oddać je w ręce policji. Miało zostać odnalezione kilka kości oraz but.
Ze względu na stopień rozkładu ciała potrzebne będzie badanie DNA względem próbek otrzymanych od rodzin osób zaginionych w Tatrach.
Źródło: wiadomosci.onet.pl
Komentarze (0)