- Subsatncja, która zjadły psy, jest półpłynna i szybko się wchłania - ostrzega Oskar Białozierski, lekarz weterynarii z kliniki Elwet przy al. Niepodległości 24/30, gdzie od wczoraj właściciele przywieźli kilka psów; wszystkie były na spacerze w parku, w okolicach pomnika żołnierzy sowieckich przy ul. Żwirki i Wigury na Mokotowie. Wszystkie też miały podobne objawy.
- To objawy neurologiczne - na początek drżenie mięśniowe i kłopoty z koordynacją ruchową - mówi nam Oskar Białozierski. - Potem, pomimo wywołania wymiotów, dochodzi do zaostrzenia stanu zwierząt, nie mogą samodzielnie utrzymać się na łapach. Staramy się im pomóc, ale są w ciężkim stanie Pozostawienie ich bez hospitalizacji na pewno groziłoby śmiercią,
Klinika Elwet na grupach w serwsach społecznościowych zamieściła ostrzeżenie: Uwaga! Poważne zatrucie na Mokotowie. W parku żołnierzy radzieckich została zabezpieczona trująca substancja. Uważajcie na swoje psiaki i radzimy unikać spacerów w tym rejonie!
To samo radzi Weronika, autorka posta z podobnym ostrzeżeniem: "Uważajcie na psy w parku przy Żwirki i Wigury, tam, gdzie jest cmentarz. Sąsiad dziś był na spacerze ze swoimi dwoma psiakami, szedł od strony Klulskiego do parku i jak wracali do domu jeden z nich coś zjadł. W domu Pogo zaczął się dziwnie zachowywać i dostał drgawek. Pojechali z nicm do lecznicy Multiwet i tam dodtali informację, że to nie pierwszy przypadek w tym parku. Pogo walczy o życie, najbliższe godziny będą decydujące...
Jedna z właścicielek, po przywiezieniu zatrutego psa do kliniki Elwet, wróciła do parku i z miejsca, gdzie pies złapał coś w pysk, przywiozła resztki podejrzanej substancji. Wygląda jak pozostałości jedzenia, wymieszane z płynem o ostrym zapachu, przypominającym aceton. Nie udało się zidentyfikować trutki, próbki trafiły na policję. Czy policjanci będą w stanie, dzięki kamerom minitoringu, zidentyfikować truciciela? Na razie najważniejsze, by unikać wychodzenia z psami do parku wokół sowieckiego pomnika. I na pewno nie puszczać ich luzem w innych miejscach w pobliżu.
To nie są pierwsze przypadki zatruć psów na Mokotowie. Nie bez powodu facebookowa grupa "Otrucia psów - Mokotów, Wierzbno, Wilanowska, Królikarnia, Arkadia" liczy sobie już 2,8 tys. członków. We wrześniu 2023 roku tvn donosił, że opiekunowie psów spacerujących w parkach Morskie Oko, Arkadia, Królikarnia, a także w okolicach Warszawianki i pod Skarpą trafiają ze swoimi pupilami do klinik weterynaryjnych z objawami zatrucia. Wiele psów już nie żyje.
Radio RDC również informowało, że mieszkańcy Mokotowa alarmują, bo psy trafiają do lecznic weterynaryjnych z objawami ciężkiej niewydolności nerek i wątroby. Nie wszystkie udało się uratować. Ratusz przypuszczał że przyczyną może być woda i zalecał, aby zwracać na swoje pupile szczególną uwagę. Zarząd Zieleni wykluczył zatrucia preparatami chwastobójczymi, ponieważ tych nie używa się w stołecznych parkach.
W sierpniu 2024 roku warszawa-niebezpieczna-trutka-na-mokotowie-pies-walczy-o-zycie" target="_blank" rel="nofollow noopener">ktoś rozrzucił trutkę przy ulicy Piaseczyńskiej, Kortach Warszawianki i w Parku Dreszera - Jak podawał Ptasi Patrol Fundacji Noga w Łapę, rozrzuconą trutką był bromadiolon (preparat gryzoniobójczy), który jest toksyczny również dla ptaków.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.