Tragedia podczas wycinki drzewa
Do tragicznego zdarzenia doszło 12 września 2025 roku w gminie Nasielsk. Jak wynika ze wstępnych ustaleń prokuratury, pięcioletni Antoś R. przebywał na podwórku wraz ze starszym rodzeństwem (w wieku 10 i 11 lat), podczas gdy jego ojciec wycinał drzewo w pobliżu posesji. Matka chłopca w tym czasie udała się do domu z powodu dolegliwości związanych z zaawansowaną ciążą, a dzieci miały wrócić do domu na polecenie ojca - przypomina tvn24.pl
Ojciec, przekonany, że dzieci są pod opieką partnerki, kontynuował pracę. Niestety, w pewnym momencie Antoś niezauważony wyszedł poza obręb posesji, wprost w strefę wycinki. Ojciec zauważył chłopca dopiero w chwili, gdy spadający konar przygniótł dziecko.
Walka o życie i przyczyna śmierci
Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe. Pomimo podjętej na miejscu akcji reanimacyjnej i transportu śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Warszawie, stan chłopca był krytyczny. Antoś zmarł następnego dnia, 13 września 2025 roku.
Przeprowadzona sekcja zwłok wykazała, że bezpośrednią przyczyną śmierci był ciężki uraz czaszkowo-mózgowy.
Śledztwo w toku
Prokuratura Rejonowa w Pułtusku prowadzi śledztwo w kierunku narażenia dziecka na niebezpieczeństwo i nieumyślnego spowodowania śmierci. Na obecnym etapie nikomu nie postawiono zarzutów. Śledczy analizują wszystkie okoliczności zdarzenia, aby ustalić, czy doszło do zaniedbania, które przyczyniło się do tragicznej śmierci dziecka.
Komentarze (0)